Wpis dedykuję artykułowi Aleksandra Masłowskiego pt. Trójmiasto nie istnieje.
Niestety skromnym, aczkolwiek stanowczym stwierdzeniem, będzie to, że autor popadł w subiektywną skrajność. Popełniono tu nie tylko zarzut w stosunku do ogólnej idei Trójmiasta, ale również i tego, jakim miastem jest Gdynia (i tu mnie serce zabolało!). Wiadomo – każdy felieton ma swoje mocne strony, aczkolwiek poparty takimi argumentami rozbawił mnie.
Czytaj dalej…
Wpisy oznaczone ‘Gdynia’
Trójmiasto w skrajności
Kiss me, Kate
Czy spotykacie na swojej drodze wielu tak poplątanych ludzi, którzy studiują Matematykę, rekreacyjnie spędzaliby (cały) czas w wodzie, a w dodatku uwielbiają teatr?
Zatem jestem kolejną z takich osób i stąd skromna relacja z wczorajszej wizyty w Teatrze Muzycznym w Gdyni :)
Niestety ani czas, ani finanse nigdy nie sprzyjały do tego by do Teatru im. Danuty Baduszkowej wybrać się częściej… niżeli tego chcę. Jednak z racji tej, że zostałam mile zaskoczona i zaproszona przez lubego nie mogłam odmówić :) Takich przyjemności przecież nigdy się nie odmawia!
Kiss me, Kate
Klasyk musicalu, przebój największych scen musicalowych świata, najsłynniejszy musical genialnego kompozytora Cole Portera.
Historia dzieje się na scenie i na zapleczu teatru muzycznego w Baltimore, który wystawia “Poskromienie złośnicy” Szekspira. Właściciel Fred Graham angażuje do roli Kasi swoją byłą żonę, Lilli Vanessi, siebie samego zaś obsadza w roli Petrukia. Fred interesuje się Lois Lane, szekspirowską Bianką. Wysyła jej kwiaty, ale dziwnym zbiegiem okoliczności dostaje je Lilli. Gdy spostrzega pomyłkę, jest wściekła i okazuje to Fredowi na scenie podczas spektaklu. Akcja nabiera tempa, a po chwili nie wiadomo już, co jest teatrem, a co życiem… Miłość, zazdrość, walka płci, zabawne sytuacje, porywająca muzyka oraz przeboje “Wonderful”, “W tobie tak zatracam się”, “Tom, Dick czy Harry”, “Ucz się Szekspira” czy “Pocałuj mnie, Kasiu”.
Zgrzeszyłabym gdybym nie napisała samych pozytywnych rzeczy o wczorajszym musicalu. Muzyka zachwycała, występ zaś mile koił oko.
Ale nie chcę zdradzać niczego :) Gorąco zachęcam na tak ciekawe zaplanowanie sobie czasu, bo pogoda przecież nie koniecznie sprzyja spacerom…
I dziękuje :)
Nasze morze – Nasze plaże… Zadbajmy!
Mogłabym to nazwać kolejnym urokiem mieszkania nad morzem, jednak nazwę to po prostu połączeniem przyjemnego z pożytecznym :)
Nasze morze – Nasze plaże… Zadbajmy! to akcja, która po raz pierwszy wystartuje w Gdyni. Chyba niewiele trzeba się domyślać, że chodzi o zadbanie o porządek na lądzie i w wodzie. Przyznam się szczerze, że z entuzjazmem przystąpiłam do akcji – póki co zapisując się na listę chętnych do nurkowania w naszym kochanym (lecz zaśmieconym) morzu.
Czytaj dalej…
Dzieje się, oj dzieje
Generalnie – pozytywnie, a plan jest taki by najbliższe 4 dni spędzić w Gdyni :)
Zlot żaglowców
Pozwoliłam sobie na małe kopiuj, wklej:
Czyli inaczej The Tall Ships’ Races (dawne The Cutty Sark Tall Ships’ Races) to doroczne regaty organizowane przez Sail Training International. Ich celem jest skupienie najpiękniejszych i największych pływających po morzach żaglowców. Czy coś trzeba dodawać?
Z oficjalnej strony zlotu żaglowców można dowiedzieć się jaki jest planowany program imprezy (przewidywane są również koncerty) oraz (co najważniejsze) jakich jednostek i gdzie należy się spodziewać.
Open’er Festival
Póki co tylko marzę o tym, by stawić się na Openerze – marzę, bo jak dobrze pójdzie w łaskach moich będzie dostępny bilet na jeden dzień. Gwiazd będzie wiele. Gwiazd, których słucha się przyjemnie. Póki co stawiam na muzyczną sobotę 4 lipca (ach jak dobrze mieszkać w Gdyni), podczas której na żywo mogłabym usłyszeć Emilianę Torrini, Fisz Emade czy też magiczne Madness. Chciałoby się posłuchać jak i zobaczyć na żywo takie gwiazdy jak Moby, Placebo czy nawet The Prodigy… tylko to ALE zawsze musi być.
Zatem jeżeli szukasz planów na najbliższe 4 dni, to już wiesz co z sobą zrobić! Komu w drogę… temu trampki? ;)
PS coś dla tych co przyjechać na Zlot Żaglowców nie mogli, a też chcieliby coś zobaczyć Kamera, Gdynia, Skwer Kościuszki
PS2 jeżeli kiedykolwiek na Open’er Festival będzie występował ktoś kogo uwielbiacie/lubicie nawet nie zastanawiajcie się czy iść – bo po prostu wartoooo! Ciekawy klimat, świetna muzyka i dużo dużo więcej ;)
trójmiejskie
Najwyższa pora dać spokój ironii, sarkazmom i wszelkiego rodzaju marudzeniom. Najwyższa pora wziąć się w garść, otrzepać z jesiennych liści i napisać coś… lokalnie pozytywnego ;)
Otóż wieczór sponsorowany przez wszelkiego rodzaju bóle głowy i ząbków sprawił, że natrafiłam na stronę społecznościową na MyBlogLog poświęconą Trójmiastu. Co prawda nie jest ona szalenie popularna, jednak utwierdzając się w wiecznym przekonaniu, że skoro w dalszym ciągu do wirtualnego świata należę, to kawałek wirtualnej przestrzeni mogę poświęcić na zachęcenie do “łączenia się”. A nóż widelec…
Zaś autorowi gratuluję pomysłu!
Kolejnym miejscem o którym wspomnieć muszę jest blog- Wolne Miasto Gdańsk. Jako że z Gdańskiem związana jestem bardzo ze względu na studia, pragnęłam być “na bieżąco” w drobnych informacjach. Zapewne zaczytywanie się w trojmiasto.pl dostarczyłoby wielu więcej newsów, jednak postanowiłam się skupić na czymś… właśnie takim :) Może to zaskakujące ale wolę czytać o pomalowanych ławkach na Zaspie niżeli o wiecznych walkach drużyn piłkarskich.
(…)
Stwierdziłam że jestem beznadziejna w zakańczaniu swoich wpisów.
Póki co poszukiwań równie ciekawych zakamarków nie kończę i jedyne co pozostaje mi to zachęcić do czynnego skakania po sieci ;)
Kategorie
-
Komentarze
Blogroll
Polecone
Starocie
Meta




