Czyli małe a cieszy.
A co mi szkodziło przyłączyć się do paru milionów ludzi w biciu rekordu Guinessa ;)
Żyję. Tak, oczywiście że żyję. Życiem w którym mało czasu na pisanie i robienie obiecanych zdjęć do galerii o Gdyni. Nie ukrywając wiadomo z czym wiąże się początek tego miesiąca dla studenta… tak z pięknym słońcem i chęcią wylegiwania się pod nim (tylko że tego właśnie robić nie wolno, lub o tyle że robić się nie powinno) ;) Mówi się trudno, za 3 tygodnie koniec!
Lipiec to praktyka. Zatrudniona będę w Banku Millenium na cały upalny miesiąc. Niestety Gdańsk, ale ma to swoje niewielkie plusy- praktyka płatna. No i nie będą kazali parzyć kawy jak to zwyczaj bywa…
Nowy uśmiech w drodze. Ale o tym kiedy indziej.
Uciekam, na koło… jak zwykle.
Chociaż miasto moje prawa miejskie posiada lat dokładnie 82 to mimo wszystko ma ono swoja długą historię. Nie chciałabym was jednak zadręczać opowieściami o wsi rybackiej, ani o historii rozwoju tego miejsca. Postanowiłam jednak w sposób nieco inny niż zwykle (a zwykle znaczy pisemnie) pokazać wam to urocze miasto- a dokładniej w sposób fotograficzny. Pomysł narodził się dość niedawno, dlatego nie krzyczcie, że przedstawiam wam tak mało ważniejszych miejsc- muzeów, zabytków i pomników które z całą pewnością zasługują na uwagę. Zdjęcia są efektem różnorodnych spacerów z aparatem w ręku (amatorko, czysto z przyjemności)- nie tylko po Centrum, ale również w okolicy mojego miejsca zamieszkania. Z czasem galeria przybierze na wadze, w każdym tego słowa znaczeniu :) Mam również nadzieję, że przyjmie ona odpowiedni charakter i klimat (ze względu na małą liczbę materiałów, nie jest to galeria o której marzyłam, ale publikacja jej w tym momencie zmotywuje mnie do głębszej pracy nad nią).
Tymczasem życzę miłego oglądania galerii pt. “Gdynia- moje miasto!” i zapraszam do zaglądania do niej od czasu do czasu w poszukiwaniu coraz to nowszych obiektów i okolic :)
Równocześnie zapraszam do galerii znajdującej się na oficjalniej stronie miasta Gdynia.
Wiem, że ‘znów’ za mało konkretnie, jednak jak tu się powstrzymać przed podzieleniem się ot takimi niecodziennymi obrazkami. Od siebie dodam (a niech i tak będzie), że jestem, dwoma rękoma i dwiema nogami, za wprowadzaniem w życie takich “drobiazgów”, wpływających na nasze postrzeganie mniej lub bardziej wyraźnej rzeczywistości.
Miłego oglądania
Więcej na: www.fishki.net
Witaj na mojej stronie! To miejsce jest moim ogródkiem, moim pamiętnikiem a czasami formą ekspresji. Jeżeli jesteś tu pierwszy raz, to zapraszam Cię do poświęcenia chwili i zostawienia komentarza. Jeżeli chcesz się dowiedzieć o mnie czegoś więcej, zapraszam Cię do strony About. Możesz też się ze mną skontaktować poprzez e-mail, IM i tym podobne. Miłej lektury!