Pamiętacie akcję pt. Gdynia… moje miasto! w której to prosiłam was o głosy na Gdynię w rankingu do Monopoly World?
Otóż moi drodzy czytelnicy i kochani gdynianie… udało się!
O tym więcej już tu :)
Gra zostanie wydana 28. sierpnia.
Jesteśmy na “brązowych”, ale jesteśmy!!!
Po za tym zobacz sam(-a):
Chyba nigdy człowiek nie będzie za duży/ stary na to by odwiedzać takie miejsca jak chociażby ZOO.
W Gdańskim- Oliwskim ZOO nie brakuje ciekawych mieszkańców. Z całą pewnością jest ich więcej niżeli za czasów kiedy miałam ok. 6 lat ;) 3 godziny spacerowania, ponad 200 zdjęć i obolałe stopy :) Takie miłe podsumowanie tego dnia i w efekcie nowa galeria w albumie.
Polecam :)
Otóż seria filmików skromnie przyciągnęła moją uwagę w telewizji mobilnej . Jedna, druga…
Primo rozweselają, sekundo przemawiają.
Nie tylko polecam obejrzenie całości, ale może również wzięcie sobie tego do serca? :)
Możecie wierzyć lub nie, ale zapomniałam się. A owszem, a po obejrzeniu tej krótkiej prezentacji (w której imho za dużo tej emotowej żółcieni) wzruszyłam się, bo… byliśmy szczęśliwymi dziećmi :)
Co teraz dzieciaki mogą powiedzieć o swoich latach młodzieńczych? Spędziłem je przez komputerem, surfowałem po Internecie? Kto pamięta że kiedyś były czasy bez internetu czy telefonu komórkowego? Kto by pomyślał że dziecko mogło chodzić samo po podwórku a rodzic nie miał zielonego pojęcia gdzie jest a mimo to dwie strony były szczęśliwe.
Pamiętam jak nie raz wracało się do domu ubrudzonym od piachu z piaskownicy, zielonym od wywracania na trawie a czasami nawet poobdzieranym od płyt chodnikowych :P Osobiście zdarzyło mi się wrócić parę razy do domu z rozwaloną brodą. I co? I żyję! Nie owijano mnie poduszkami, nie wciskano hamburgerów, ani nie dopuszczano do telewizora kiedy nie leciały programy dla dzieci. Całe wakacje spędzało się bawiąc z dziećmi na podwórku, grając w klasy, skacząc w swoich czerwonych kaloszkach po każdej napotkanej kałuży. Bo kiedyś dzieci nie były z cukru ;) I nie wiedziano co to buciki Adidasa rozmiar 20. To były lata… które były najpiękniejsze i niezapomniane :)

A kto wolał rozpuszczone Vibovit niech się schowa ;) Bo przecież najlepsze było takie, które dopiero w buzi się rozpuszczało! I czekolady z okienkiem były praaaawdziwym rarytasem!
W szkole podstawowej zawsze po wf-ie chodziliśmy na oranżadę. Taką z najprawdziwszym cukrem i najszczerszymi bąbelkami! Pamiętam że kosztowała 40 gr i mało tego butelka była zwrotna.
Bawiłam się z chłopakami żelaźniakami, a z przyjaciółkami podrobionymi lalkami Barbie. Myślałam że dzieci przynosi bocian, a mnie to akurat rodzice znaleźli w kapuście :) Zabawki, nawet te zniszczone i pobladłe- one też były wspaniałe!
I kredy do rysowania nie miało się ze sklepów, lecz z rozłupanej czerwonej cegły. I w kapsle się grało, w państwa i miasta, osła…
I tak się żyło i tak można było być najszczęśliwszym i najbardziej uśmiechniętym dzieckiem na ziemi :)
Pamiętacie?
Otóż takich porad u mnie mało, jednak tą postanowiłam opublikować od razu… dla ułatwienia życia ;)
Zapewne większość użytkowników Firefoxa 3 chciała by mieć GMaila jako domyślnego klienta poczty. Da się zrobić!
1. Wchodzimy na nasze konto GMailowe
2. W pasku adresu naszej ukochanej przeglądarki wstawiamy
javascript:window.navigator.registerProtocolHandler(
"mailto","https://mail.google.com/mail/?extsrc=mailto&
amp;url=%s","GMail")
i zgadzamy się na dodanie aplikacji.
3. Narzędzia > Opcje… > Aplikacje
wyszukujemy tu pozycji mailto i wybieramy Użyj aplikacji GMail.
ça y est! :)
Witaj na mojej stronie! To miejsce jest moim ogródkiem, moim pamiętnikiem a czasami formą ekspresji. Jeżeli jesteś tu pierwszy raz, to zapraszam Cię do poświęcenia chwili i zostawienia komentarza. Jeżeli chcesz się dowiedzieć o mnie czegoś więcej, zapraszam Cię do strony About. Możesz też się ze mną skontaktować poprzez e-mail, IM i tym podobne. Miłej lektury!