koniec!

19 lutego 2008 Kategoria: Niecodzienności

Od tak proszę państwa! Sesji dobiegł kres… 6 egzaminów do przodu, 1 w trakcie sprawdzania i tylko jeden skromny plan na najbliższe 5 dni:

- napić się piwa

- napić się piwa

- napić się piwa

- może napić się wódki

- dojść do siebie

- wyspać sie :)

edit: Wszystko do przodu! Nie wiem jak tego dokonałam, ale dokonałam! To był najgorszy semestr jaki mnie spotkał w przeciągu tych 3 lat…

POwalentynkowo

15 lutego 2008 Kategoria: Niecodzienności

Wyjazdy na południe mają coraz więcej plusów, aczkolwiek nie jestem pewna czy służą one tak dobrze mojemu zaniedbanemu WordPressowi jak mi…

w życiu tak naprawdę najważniejsza nie jest władza, tylko miłość

Walentynki, Walentynkami a co powiecie na to że Polityce potrzeba miłości? ;) Jak usłyszałam w radiu powyższy zwrot z ust naszego pana premiera to praktycznie rozpłakałam się ze śmiechu (tak, tak drodzy internauci to wasze ROTFL jest tu zdecydowanie na miejscu). Z reszta nie mi poddawać krytyce te piękne słowa. Poczytajcie o tym sami :)

o Warszawie słów parę

7 lutego 2008 Kategoria: Wyjazdowe

Jako ze ostatnio zdarza mi się odwiedzać Warszawę coraz częściej, postanowiłam wspomnieć tu i o niej…

Na dzień dobry

Jako że pochodzę z miasta gdzie populacja sięga coś około 250 tyś. mieszkańców, nie spodziewałam się AŻ tak diametralnego przejścia w „inne środowisko”. No cóż, nie mogę ukryć, że stolica za pierwszym razem wywołała u mnie przerażenie. Zbyt wiele wysokich budynków w centrum było nie tyle co przytłaczające, lecz nie dawało mi to poczucia swobody i otwartości jaką zazwyczaj czuję na ulicach swojego miasta. „To duże i świecące” oczywiście wywiera dobre wrażenie- ale niestety tylko nocą, gdyż imho jak na stolicę jest to zbyt szary budynek. Jak wiadomo w centrum nie brakuje różnorodności architektonicznej, jednak stawianie coraz to nowocześniejszych budowli koło starych kamienic jest zamachem na imię estetyki- co najmniej!

wawa_podpalacem wawa_prezydenckie wawa_30pietro

Życie

Kompletnie nie jestem przyzwyczajona do trybu- śniadanie na mieście, kawa w kawiarni, a obiad można zamówić. No oczywiście zdarzało się z lenistwa zamówić coś na wynos… podkreślam zdarzało. Na co dzień kieruję się jedną prostą, studencką zasadą- widząc dwa produkty o identycznych wartościach odżywczych wybieram ten zdecydowanie tańszy. Tak w tym momencie chciałam napisać, że życie w Warszawie jest dla mnie teoretycznie droższe od tego, które prowadzę tu o jakieś 50%.

Miejsca

Oczywiście jest masa ciekawych miejsc, do których warto się wybrać. Jednak istnieje też miejsce, którego nigdy nie zrozumiem- rondo w palmą ;)

Łazienki oczywiście urzekają, zaś budynek na Wiejskiej w cale nie jest taki duży jak to się wydaje w telewizorni. W centrum nie brakuje tradycyjnie chińskich restauracji (chwała jemu za to!), zaś nocny kebab to dobre rozwiązanie po małych szaleństwach.

Wyobraźcie sobie, że znalazł się tam nawet las! No tak, ale przy pierwszym podejściu wejścia do niego wyrósł na drodze wielki płot i kilka budynków. Fiasko!

Z kolei jestem zachwycona okolicznymi kawiarenkami. Najmilej wspominam nastrojowe Cafe Blikle oraz bardzo klimatyczne Pożegnanie z Afryką… ale o tym będzie gdzie indziej ;)

wawa_lazienki wawa_lazienki2

Kultura

No i tu zacznie się ‘ale’. Po pierwsze ludzie starsi w ogóle nie wiedzą co to znaczy kultura! Tak moje drogie dzieci, najpierw wysiada się z tramwaju, a jak już wszyscy wysiądą to dopiero się wsiada. Ciekawy efekt kiedy w pojeździe jest dość tłoczno. Przepychanie, deptanie i niestandardowe odzywki… a spodziewać by się tego można po społeczeństwu młodszym.

Po drugie… życie w katakumbach. Jak dla mnie toczy się tam zupełnie inne, rządzące swoimi zasadami. Nie ukrywam, najbardziej zabawna jest Księgarnia z odżywkami. Tego w stolicy nie mało :)

Oczywiście jak to w dużych miastach bywa to różnorodności kulturowej nie brak. O czym nikogo przekonywać się muszę.

Na do widzenia

Mimo wszystkiego co wyszło na złe, to bardzo miło spędza się czas w Warszawie. Co prawda brakuje spacerów po plaży i dreptania po molo, jednak w każdym mieście, na swój sposób, można przyjemnie spędzić wolny czas. Czasami tęskni się za widokiem Nowego Świata sympatycznie ozdobionego lampkami, czy za głosem pana z metra tak wymownie mówiącego „Ratusz Arsenał” ;)

Mam nadzieję, że mój krótki opis nikogo nie zniechęcił do warszawskich okolic centrum.

Zaś wielkość powyższej rozpiski wynika jedynie z braku czasu… a jak przerwę to nigdy nie skończę ;)

Teoria względności

5 lutego 2008 Kategoria: Chleb powszedni

Albo moich starań…

Przyjemności bywają mniej radosne w swoich skutkach, oczywiście jedynie podczas sesji. Jednym z nich jest nauczenie się 4 miesięcy w jeden wieczór. Ale było warto ;)

sesja_zimowa08

Prowizorka

5 lutego 2008 Kategoria: Chleb powszedni

Wszystko można zastąpić czego nie można powtarzać…

Źródło: gazeta.pl wysokie-obcasy

Powitalnia

Witaj na mojej stronie! To miejsce jest moim ogródkiem, moim pamiętnikiem a czasami formą ekspresji. Jeżeli jesteś tu pierwszy raz, to zapraszam Cię do poświęcenia chwili i zostawienia komentarza. Jeżeli chcesz się dowiedzieć o mnie czegoś więcej, zapraszam Cię do strony About. Możesz też się ze mną skontaktować poprzez e-mail, IM i tym podobne. Miłej lektury!