Zatem po 5-ciu latach ciężkiej pracy i nieznacznej ilości wylanych łez udało się… od wczoraj oficjalnie mgr inż. mrówka :)
Pracę pisałam z Wybranych modeli ryzyka w bankowości i ubezpieczeniach. Na obronie wpierałam się planszą (nie jak to zwykle bywa prezentacją), która jest przekrojem tego z czym można spotkać się w mojej pracy.

Na szczęście stwierdzam, mimo ogromnego stresu, że obrona jest oczywiście tylko formalnością. I jak zwykle wszyscy mieli rację ;)