
Po obejrzeniu wszystkich pięciu sezonów tego serialu jestem nim zachwycona. Z pozoru płytko poruszający problematykę życia film jest naprawdę dość złożoną opowieścią o życiu i śmierci. Genialnie dobrana muzyka. Nieoczekiwane zwroty akcji, których mało w tego typu produkcjach. Nie spodziewałam się, że to napiszę, ale ostatni odcinek rozwalił mnie do cna…. coś pięknego + morze łez (przez te wszystkie odcinki nie trudno zżyć się z bohaterami).
Po prostu bardzo, bardzo polecam.
Piosenka z zakończenia ostatniego odcinka:
PS rzecz stała się straszna, co się stało z Youtube?
Napisz swój komentarz