www.mrowkab.com

Co na spływ?

Czyli mój mały niezbędnik tego, co powinno zabrać się do kajaka. Ponieważ jutro wybieram się na spływ już dziś musiałam zacząć ’solidne’ przygotowania (w zasadzie to wczoraj)… i znów robić tą samą listę? Więc właśnie :) Pomyślałam zatem o liście nie tylko dla siebie, ale może i jeszcze ktoś z tego skorzysta?

kajakiem po Wdzie'08

W kajakarstwie rekreacyjnym jest parę rzeczy o których zapomnieć nie można:

  • worki wodoodporne – profesjonalne lub “domowej roboty” w postaci najzwyklejszych worków na śmieci. Osobiście na dokumenty i rzeczy typu latarka i zapałki polecam fachowy zakup (który w cale nie jest drogi); na ubrania, buty, śpiwór w zupełności wystarczy worek, który szczelnie zawiążemy i przy wejściu obwiniemy taśmą. Warto pomyśleć o większej liczbie worków, bo nie wiadomo gdzie przyjdzie nam zrobić postój (oraz kiedy rozerwie się nam worek na ubrania), a śmiecić kajakarzowi nie wypada;
  • coś co chroni przed słońcem – czyli dodatki w postaci okularów przeciwsłonecznych, olejku chroniącego naszą skórę oraz czapki lub chusty na głowę;
  • menażka lub coś co ją przypomina – jeżeli nastawiamy się na spływ podczas którego zdani jesteśmy wyłącznie na swoje siły musimy mieć na czym przygotować posiłek  i z czego go zjeść (jak i czym będziemy jeść!);
  • niewielka butla gazowa + palnik – tak jak wspomniałam jest to niezbędnik w przypadku spływu podczas którego nie zatrzymujemy się w ośrodkach wczasowych – bo nie! ;) możemy również pobawić się w prawdziwego zucha i gotować sobie wszystko przy ognisku, jednak nie polecam tego w naszych polskich lasach;
  • namiot, karimata i śpiwór, bo spanie pod chmurką w maju może okazać się nieciekawym pomysłem; dodatkowo dodam, że imho noclegi przy rzece są znacznie chłodniejsze nawet latem, dlatego warto posiadać dodatkowo ciepłą odzież na nocleg; do tego polecam latarkę;
  • rękawiczki rowerowe – nie ma lepszej rzeczy ochraniającej ręce przed odciskami;
  • kurtka przeciwdeszczowa – niezależnie od pory roku i zapowiadającej się pogody zawsze warto ją mieć przy sobie;
  • sandały lub obuwie, które bardzo szybko wysycha;
  • niestety pojawiły się już komary, więc może warto o nich pomyśleć (może nie tyle o nich, co o samym sobie?);
  • strój kąpielowy – nie oszukując się, dobrze jest go mieć od początku na sobie ;) myślę tu głównie o zmiennej pogodzie, jak i o tym, że schnie najszybciej;
  • niewielka apteczka, bo nigdy nie wiadomo;
  • oczywiście rzeczy podstawowego użytku typu szczoteczka do zębów, pasta, mydło i ręcznik;
  • mapa lub przewodnik kajakarski – wszystko zależy od tego, jakiego typu spływ planujemy. Jeżeli nie znamy rejonów warto mieść przy sobie coś co powiem nam gdzie możemy spodziewać się baz noclegowych/pól biwakowych. Podobnie sprawa się ma w przypadku wypadków – warto wiedzieć gdzie znajduje się najbliższa wioska/miasto z telefonem. Nie wspominając już o jakiejkolwiek orientacji w terenie…;
  • zapas wody pitnej – czy tu coś trzeba dodawać?
  • i żebym nie zapomniała… oczywiście dobrego humoru :) bo przecież go nigdy nie jest za wiele!

Jeżeli o czymś zapomniałam z całą pewnością (jak tylko sobie przypomnę!) dodam pozycję do listy ;)

autor: mrówka katagoria: Wyjazdowe, Komentarze (2)

Odpowiedzi: 2 do wpisu “Co na spływ?”

  1. Piter mówi:

    Kolega ostatnio zabrał jedynie pokaźne zapasy alkoholu i też przeżyli, choć mało co się nie potopili. Kurde, ależ dawno mnie tu nie było, musze nadrobić zaległości. tymczasem wracam do pisania magisterki, pozdrowienia :)

  2. mrówka mówi:

    Myślałam że o tego rodzaju zapasach nie trzeba wspominać :P Noce w maju są zimne, bardzo zimne…

Napisz swój komentarz

Podaj swoje dane i komentarz poniżej.
Imię
E-mail
Strona www
Twój komentarz

Preview:

Comment Spam Protection by WP-SpamFree