
Chyba i ja nie będę wybiegała poza schematy.
Mijający rok był… szalony, pokręcony, najdziwniejszy ze wszystkich jakie mogłam mieć?
2008 rok był wypełniony nauką, ścisłą nauką. Przepełniony był upadkami i wzlotami, uśmiechem i płaczem. Jednych udało mi się poznać lepiej, innych gorzej. Z jednymi straciłam kontakt, z innymi nawiązałam jeszcze lepszy… Prawie jak na sinusoidzie.
2009 rok? Jedno jest pewne – przyniesie mi temat pracy magisterskiej ;) Po za tym mam ogromną nadzieję, że będzie lepszy. Pod każdym względem… ja już się o to postaram! :) Postanowienia oczywiście są, osobiste.
A Wam moi drodzy życzę najszczęśliwszego Nowego Roku! Szampańskiej zabawy aż do rana! :)


