Najwyższa pora dać spokój ironii, sarkazmom i wszelkiego rodzaju marudzeniom. Najwyższa pora wziąć się w garść, otrzepać z jesiennych liści i napisać coś… lokalnie pozytywnego ;)

nagłówek pochodzacy ze strony www.trojmiasto.pl

Otóż wieczór sponsorowany przez wszelkiego rodzaju bóle głowy i ząbków sprawił, że natrafiłam na stronę społecznościową na MyBlogLog poświęconą Trójmiastu. Co prawda nie jest ona szalenie popularna, jednak utwierdzając się w wiecznym przekonaniu, że skoro w dalszym ciągu do wirtualnego świata należę, to kawałek wirtualnej przestrzeni mogę poświęcić na zachęcenie do “łączenia się”. A nóż widelec…
Zaś autorowi gratuluję pomysłu!

Kolejnym miejscem o którym wspomnieć muszę jest blog- Wolne Miasto Gdańsk. Jako że z Gdańskiem związana jestem bardzo ze względu na studia, pragnęłam być “na bieżąco” w drobnych informacjach. Zapewne zaczytywanie się w trojmiasto.pl dostarczyłoby wielu więcej newsów, jednak postanowiłam się skupić na czymś… właśnie takim :) Może to zaskakujące ale wolę czytać o pomalowanych ławkach na Zaspie niżeli o wiecznych walkach drużyn piłkarskich.

(…)

Stwierdziłam że jestem beznadziejna w zakańczaniu swoich wpisów.

Póki co poszukiwań równie ciekawych zakamarków nie kończę i jedyne co pozostaje mi to zachęcić do czynnego skakania po sieci ;)