Nawiązując do wczorajszego tematu komercji jak na złość wieczorne wiadomości zainspirowały mnie do nowego wpisu.
Komercyjne faux pa! Na Warszawskim Smyku zostało dumnie wywieszone… Wesołych Świąt! Co prawda tłumaczą się że oficjalne zapalenie lampek dopiero za 2 tygodnie, ale ozdoba i tak budzi niesmak wśród przechodniów wypytywanych przez reportera. Oficjalnie sezon na świąteczne drobiazgi w roku 2007 zaczął się mniej więcej w połowie listopada (na miesiąc przed świętami)… w tym roku sezon został oficjalnie otwarty jeszcze na koniec października!
Sama zauważyłam że świąteczna moda przybyła i na Pomorze, ponieważ w sklepach typu Selgros można już dostać wszelkiego rodzaju ozdoby choinkowe- ba, nawet “atrakcyjne” obniżki cenowe, w sam raz podchodzące pod typowy prezent choinkowy.
Rynek, rynkiem, ale gdzie smak i wyczucie w organizacji?
Ponoć sami sobie w ten sposób odbieramy ten wyjątkowy świąteczny klimat- bo czym dłużej przygotowujemy się do jakiegoś wydarzenia, okresowo powtarzanego, tym bardziej tracimy do niego entuzjazm. W końcu ten jeden jedyny dzień w roku robi się masłem maślanym, kolejnym, niekoniecznie wyjątkowym… Zaś patrząc przez pryzmat materialny, okresem w którym skupiamy się na myśli “co by tu kupić na święta”.
Zatem zgodnie z ideą świąteczny sezon na kurczaczki zacznie się tuż po nowym roku :) Brawo…
Witaj na mojej stronie! To miejsce jest moim ogródkiem, moim pamiętnikiem a czasami formą ekspresji. Jeżeli jesteś tu pierwszy raz, to zapraszam Cię do poświęcenia chwili i zostawienia komentarza. Jeżeli chcesz się dowiedzieć o mnie czegoś więcej, zapraszam Cię do strony About. Możesz też się ze mną skontaktować poprzez e-mail, IM i tym podobne. Miłej lektury!
H jak Hamburg | www.mrowkab.com
12. listopad 2008 o 16:04
[...] Nawiązując do wpisu o przedwczesny świątecznym szaleństwie- teraz jestem pewna że przyszło to do nas z zachodu. W Niemczech święta na każdym kroku. [...]
irena
30. listopad 2008 o 16:11
Kiedyś, zwijałam choinkę po 3-Królach tz: po 06.01 w Nowym Roku. Dzisiaj tak opatrzyły mi się choinki reklamowane od 04.11, w supemakietach, że już nie mogę spokojnie oglądać własnej w moim domu, którą ubieram rano w dzień wigilijny. Przedwczesne świąteczne szaleństwo odbiera nam cały urok tych pięknych świąt.
mrówka
3. grudzień 2008 o 6:11
Już za 3 tygodnie (równe) święta… gdyby nie brak śniegu - na który w zeszłym tygodniu nie można było narzekać, to powiedziałabym, że święta dopadły już każdy kąt miasta. W sklepach słychać już kolędy (a czy my przypadkiem nie mamy teraz Adwentu?), ale pewnie komercja rządzi się swoimi zasadami. Jakby nie było pewnie sama niedługo zacznę bardziej myśleć nad prezentami, niżeli nad czarem “przeżywania tego okresu”. Może gdyby znów spadł śnieg…