Mieliśmy pójść do kina
wybacz, nie pójdę dziś.
W mroku zasiądę do pianina
w przeszłość pobiegnie myśl.

Małe kino
czy pamiętasz małe, nieme kino?
Na ekranie Rudolf Valentino
a w zacisznej loży ty i ja…

W małym kinie? Czy jeszcze takie cudowne miejsca istnieją?
Jako dziecko chodziłam do kina Fali- przeważnie w ramach ‘wycieczki klasowej’. Pamiętam te obszarpane i drapiące w kark oparcia siedzeń. I materiałową kotarę, to ona odsłaniała korytarz od sali. Z bratem chodziłam do kina Warszawa na ulicy Świętojańskiej. Mieściło się w samym centrum Gdyni- to była dopiero atrakcja. Niestety zamknięte 5 lat temu. Innego- tak małego, kameralnego i sympatycznego już nie ma. Umarły… wszystkie. Ale czy to o tym chciałam?


Jak każde zostało zniszczone przez niską frekwencję (która oznaczała przewagę postanionego w 2000 roku Silver Screen) i brak dostępności do nowości kinowych. W końcu XX wiek wiązał ze sobą postęp. Postęp wiąże się z nędznymi (niejednokrotnie) amerykańskimi produkcjami i drogim popcornem. Życie?

Rzadko chodzę do kina. Wolę to swoje… domowe. Dostarcza mi równie wiele emocji i nie muszę czuć żalu za wydany majątek na słabą produkcję. A dlaczego uważam że takowych jest coraz więcej?

Ostatnio ze znajomymi wybrałam się na dobry horror. Dobry- teoretycznie. Bilbordy, ulotki, recenzje… zapowiadało się wspaniale. W końcu kolejna rewelacja hiszpańskiego kina! Chwile grozy spędzone przez srebrnym ekranem miały być jak zwykle mrożące krew żyłach. A skacząc po głosach i ocenach wydanych na film [Rec] zastanawiam się czy to moje wymagania są za wysokie czy to mrożenie krew w żyłach oznacza wszechobecną agonię poziomu tych wszystkich filmów?

Rozczarowanie moi drodzy. Mam dość filmów o pożerających się zombie i innych krwawych jatkach związanych z nawiedzeniem. W kinach brakuje oryginałów! Zdecydowanych oryginałów… przyciągających widzów chociażby takich jak ja. Owszem film miał swoje plusy, ale oklepana fabuła przytłacza ’słodką’ otoczkę przyjemności. Nie polecam… A ocena na filmweb.pl? Jeszcze przed tygodniem ponad 8.0!!! Ode mnie surowe 5/10 wiążące się z hasłem ‘Poniżej oczekiwań’.

Ale żeby to był jeden jedyny przykład… Filmów i to wspaniałych na rynku jest cała masa. Wystarczy do nich się dokopać. Poczytać recenzje na co ciekawych serwisach- tych promujących perełki kina światowego. To nie trudne… ale współczesne kino to miejsce nie dla perełek przełomu XX/XXI wieku, lecz dla każdego rodzaju (i wyłącznie) nowości przepychających się do nagród o najlepszą reżyserię, scenografię, fabułę, muzykę… ect. Oczywiście nie śmiem twierdzić że rewelacji brak, ale na ich wydanie czeka się jak na bożonarodzeniową gwiazdkę na niebie.

Miało być o sentymencie do małych kin. Przerodziło się do żalu nad komercją :-)

Na zakończenie grupa Rafała Kmity- W małym kinie w Multikinie. Z całą pewnością przypadnie wam do gustu.

PS1 Co powiecie na XXIII Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni? Rozpiska chociażby tu.
PS2 System Eliminacji Studentów (od) Jutra Aktywny a moje Metody Numeryczne w plecy… stąd na jakiś czas milknę. Reszcie studentów życzę miłych wakacji, a pracującym i leniwym więcej słońca w tą resztkę lata ;-)