<–! chwila dla marudzenia !–>

Dokładnie, tak jak w nagłówku. To były ciężkie, podłe i najgorsze 3 tygodnie w moim całym i dotychczasowym studenckim życiu. Trzeci rok (NA SZCZĘŚCIE!) dobiega końca… oficjalnie już jutro o 11 będę wolnym studentem z zapasem paru wolnych miesięcy na lenistwo!  Paru, bo jak zwykle obudzę się gdzieś koło stycznia na następną sesję ;)

<–! chwila dla chwalenia !–>

Mimo tego że wyprówałam się psychicznie i fizycznie indeks został zapełniony do przedostatniej rubryki. Amen! Od października oficjalnie będę na wybranej i niby upragnionej specjalizacji zwanej Matematyka Finansowa.

Po za tym jak już miałam okazję kiedyś wspomnieć dostałam się na praktykę. Millenium Bank S.A. w Gdańsku wita!

<–! chwila na refleksje !–>

Niby ładnie pięknie, ale wszystko to zaczyna mi jakoś przypominać że czas jak zwykle pędzi jak głupi. Nadchodzący czwarty rok, oficjalna praca w kierunku i brak ochoty na marnowanie życia w wirtualnym świecie to zapewne widzialne symptomy tego co nieuniknione…

<–! na zakończenie !–>

Ale nie o to chodzi by się czymkolwiek teraz przejmować :) Szczerze? Cieszę się jak głupia do sera z tego że już jutro, że po jutrze, że przez ten najbliższy czas będzie mój, a nawet nasz :) Kajaki, wyjazdy, przejażdżki, piwo, wino, wódka… :D

Ach…

Żyć nie umierać.