<rea> odbrabialem matme, i w jednym zadaniu byla potrzebna linijka
<rea> linijke trzymalem w szufladzie obok kompa, wiec postanowilem na chwile zajrzec co sie dzieje w necie
<rea> po 2 godzinach zaczalem sie zastanawiac czemu trzymam linijke w reku…
Czy nie macie tak czasami? No dobra… często? ;)
Witaj na mojej stronie! To miejsce jest moim ogródkiem, moim pamiętnikiem a czasami formą ekspresji. Jeżeli jesteś tu pierwszy raz, to zapraszam Cię do poświęcenia chwili i zostawienia komentarza. Jeżeli chcesz się dowiedzieć o mnie czegoś więcej, zapraszam Cię do strony About. Możesz też się ze mną skontaktować poprzez e-mail i tym podobne. Miłej lektury!
Eliasz
30. Styczeń 2008 o 08:18
Coraz częściej. ;)
Daga
30. Styczeń 2008 o 10:18
:D
może nie z linijką tak łażę, ale zdarza się że z okularami :D
mrówka
30. Styczeń 2008 o 10:40
W takim przypadku czuje poparcie i zarazem usprawiedliwienie dla swojego nieuczenia na egzamin z fizyki :D
evvaa
30. Styczeń 2008 o 21:13
No ba…
Widzisz, dobrze, że się nie uczyłaś :).
brt12
30. Styczeń 2008 o 23:03
Hehe… kojarzy mi się z moim starym wpisem o 101 sposobach jak uniknąć nauki. :D
Daleko szukać – mam tak choćby i w tej chwili :D
mrówka
31. Styczeń 2008 o 00:36
Nie bój żaby, dziś przyjeżdżam i Cię motywuję :)
Ewo! I słusznie, czasami nam to na dobre wychodzi ;) 4:0 dla mrówki
LzP
1. Luty 2008 o 01:32
z bashowych ostatnio największą furorę u mnie zrobiło hasło: „twoja stara programuje na naszej klasie” – rzeźnia :)
Beata
3. Luty 2008 o 11:03
Ciekawe skąd taka moda na szydzenie z naszej-klasy :P
leester
6. Luty 2008 o 21:04
Miałem kiedyś coś podobnego. Otóż nie mogłem znaleźć nigdzie zapalniczki (niestety palę), więc podszedłem do komputera i wpisałem w google „zapalniczka”. Po chwili się ocknąłem… Co ja robię?!